Niezwyciężony i niezwykle skromny jak na zawodnika MMA. Nigdy nie oddaje inicjatywy, walka toczy się pod jego dyktando. Obcokrajowiec, który pokochał nasz kraj i wykorzystał daną mu szansę.
Po przyjeździe do naszego kraju osiadł we Wrocławiu. Po opanowaniu języka polskiego przeprowadził się do Olsztyna, gdzie uzyskał tytuł mgr na kierunku Zarządzanie i Administracja. Lata młodzieńcze nie były dla niego łaskawe. Ucieczka z kraju do nieznanego środowiska to wielkie wyzwanie.
Pierwszą rzeczą, która mi imponuje związana jest ściśle z jego wiekiem. Sztuki walki w sposób regularny zaczął trenować dopiero w wieku 18 lat. Późno? Efekty widzimy dzisiaj podczas każdej gali KSW. Talent i ciężka praca pokazują, że można odnieść sukces trenując od późniejszych lat.
Druga rzecz - Mamed nie przygotowuje się do walki pod zawodników. Jako jeden z nielicznych, na ringu walczy dostosowując się do sytuacji. Idzie z żywiołem. Ogromną wagę przywiązuje do treningu, ale w czasie walki oprócz wyuczonych kombinacji, polega na instynkcie. Działa razem z tokiem wydarzeń.
Jego sposób na przetrwanie w ringu zdaje egzamin. Najlepszym tego przykładem jest podjęcie walki z podstawionym w ostatniej chwili innym zawodnikiem. Spokój, wyczekanie i kontratak w odpowiednim momencie czynią go najlepszym z najlepszych. Nic tylko brać przykład i przygotowywać się na nieoczekiwane. Bo na ulicy nie będziemy wiedzieć z kim mamy do czynienia. Mimo adrenaliny, chaosu będziemy musieli dostosować się błyskawicznie do przeciwnika, odkryć jego słabości i je wykorzystać - inaczej przegramy.
PS: Dni są coraz dłuższe, a mi dalej brakuje czasu. Muszę chyba wymyślić 8 dzień tygodnia. W związku z tym wpisy umieszczane będą co drugi dzień, w miarę możliwości. Do zobaczenia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz