czwartek, 14 czerwca 2012

Doskonal się i bądź najlepszy!

     To jak szybko osiągniesz zamierzony efekt zależy tylko i wyłącznie od Ciebie! Nie dziw się więc gdy osoba, która trenuję więcej i z większym zaangażowaniem robi o wiele szybsze postępy. Oddala się od Ciebie mimo, że jesteście razem od pierwszego treningu. Sekret tkwi w tym co robisz gdy wracasz do domu po treningu i czy aby na pewno dałeś dzisiaj z siebie wszystko?

Samodyscyplina i wytrwałość drogą do sukcesu

  Przychodzimy na trening jeden, drugi, dziesiąty i tak dalej. Obserwujemy osoby dłużej ćwiczące i zdajemy sobie sprawę, że Oni to fajnie się biją. Nikt mi nie zaprzeczy bo wiem to z własnego doświadczenia, że tak jest. Pierwsze treningi pochłonęły mój czas na doskonalenie techniki i opanowanie pierwszych ruchów. Potem przyszedł czas na obserwacje. Od razu wypatrzyłem kilka najlepszych według mnie osób i chciałem najpierw im dorównać, a potem być lepszym. Wiedziałem, że absolutnie nikt, ani nic mnie od tego nie powstrzyma.

  Postanowiłem "wziąć się za siebie". Treningi dwa razy w tygodniu to dla niektórych optymalna ilość. Przychodzili z pracy, szkoły i odpoczywali, relaksowali się, by potem wrócić do domu i nic więcej nie robić aż do następnego treningu. Dla mnie bardzo szybko okazało się to zbyt małą ilością. Moja fascynacja sztukami walki przejęła nade mną kontrolę. Wiedziałem jedno. Muszę trenować bardzo dużo żeby ich dogonić, nadrobić zaległości. 

  Pewnego dnia siadłem i na białej kartce wypisałem dni tygodnia. Przy każdym dopisałem dany element, który muszę opanować. Ćwiczyłem go tak długo, aż uznałem że jest wystarczająco podobny do ich ruchów. Minął tydzień, miesiąc a ja wciąż dawałem z siebie wszystko. Czułem, że wszystko idzie według planu. Byłem zadowolony, ze ich dogoniłem. Mogłem się z nimi mierzyć.

Ćwicz tak, aby zawsze uderzenie wyglądało tak samo
  Oczywiście jest druga strona medalu, jak we wszystkim. Po powrocie ze szkoły ćwiczyłem, w soboty ćwiczyłem, niedziele, święta cały czas ćwiczyłem. Ograniczyło to mój czas na inne rzeczy. Gdy niektórzy świętowali, upajali się trunkami, ja się doskonaliłem. Nie musiałem siedzieć przed klatką i narzekać jak to życie skopało mi dzisiaj dupę. Ja w tym czasie biegłem w lesie, układając sobie w głowie kombinacje ruchów i zadając sobie pytanie czy to wszystko na co mnie stać. Co mogę poprawić, żeby wykorzystać dany mi potencjał.

  Kończąc chcę zaznaczyć, że nie jest to łatwe. Powiedziałbym, że jest to jedno z tych zadań, które bez włożonego w to serca nic nie dadzą. To długi proces, który nie każdego interesuje. I o to chodzi. Ja zaryzykowałem, chciałem i dalej to robię. Bo przecież zawsze jest coś do poprawy. Pamiętajcie o tym i nie przestawajcie się doskonalić, bo w sztukach walki nie ma stagnacji - jest tylko regres lub postęp.

wtorek, 12 czerwca 2012

Floyd Mayweather Jr.

     Ponownie wracam do boksu, który w sumie od zawsze uważany jest za widowiskowy i emocjonujący sport.  Każdy miłośnik tej dyscypliny uwielbia czyste trafienia pokazane w zwolnionym tempie. Natomiast nie trzeba być miłośnikiem tego sportu żeby żywić szacunek do mistrza uników. Bo przecież od trafiania ważniejsze jest unikanie.



  Jest jedyny, najlepszy i nieuchwytny... Zawodnik, który sam ogłosił się najlepszym bokserem wszech czasów. Każdego krytykuje, siebie samego postrzega prawie jak Boga (przydomek Pretty boy). Wielu osobom się naraził, wielu chciałoby dać mu w pysk. Problem w tym, że nikt nie potrafi tego dokonać. Pięciokrotny tytuł mistrza świata i bilans walk 43-0 w tym 26 nokautów, robi ogromne wrażenie. 

  Floyd jest niedościgłym mistrzem defensywy. Szybki, zwinny, dobry technicznie i umiejący się zachować w trudnej sytuacji (grad ciosów przeciwnika) to krótki opis jego postawy. Nie raz doprowadzał bokserów do szaleństwa podczas walk na ringu. Unikając ich ciosów jakby były w slow motion. Refleks i wyczucie ruchów przeciwnika czyni go najlepszym z najlepszych w kategorii defensywa. Zdecydowanie i niezaprzeczalnie. 

  Ciesze się, że stworzyłem ranking najlepszych z najlepszych i każdego mistrza mogę podziwiać za jego indywidualność, jedną wybitną cechę. Gdybym zrobił sztywny ranking i napisał, że Floyd Mayweather Jr. to najlepszy bokser na świecie nie miałbym gdzie wsadzić Manniego Pacquiao (moim zdaniem najlepiej punktujący bokser naszych czasów). Miałbym dylemat i jednego z nich musiałbym pokrzywdzić nie nadając mu tego jakże zaszczytnego tytułu.

 Więcej o PacManie w następnej części "Najlepszych z Najlepszych"


Na sam koniec film potwierdzający moje słowa z genialnie dopasowaną muzyką. Przypatrzcie się uważnie i pomyślcie ile %  talentu, a ile %  treningu?


  

niedziela, 10 czerwca 2012

Motywacja

     Dzisiaj kilka filmików motywujących i inspirujących do działania. Zapraszam gorąco!!!


1. Film ukazuje, że Polak potrafi:


2. Kolejny film z Dawidem i resztą znakomitych wojowników, moim skromnym zdaniem jeden z najlepszych filmików krążących w sieci.


3. Pamiętaj! Zawsze walcz o swoje marzenia!


4. Mamy na kim się wzorować:


5. Na koniec coś z ringu:




piątek, 8 czerwca 2012

"Stalowa góra"

     Dla niektórych dzisiejszy dzień to prawdziwe święto, rozpoczyna się EURO 2012. Z tego jakże ważnego powodu usprawiedliwiamy się i nie rozpoczynamy kolejnego cyklu treningów. Dla chcącego nic trudnego. Przedstawiam wam moją propozycję na spalenie zbędnych kalorii zdobytych podczas oglądania zmagań piłkarzy na wielkim ekranie. 


  Dzisiaj trening jest inny niż wszystkie przedstawione dotychczas. Jest lato, ciepło i nie ma sensu pracować w zamkniętym pomieszczeniu, gdy można spokojnie wybrać się do lasu czy choćby na podwórko przed blokiem/domem. 


START - ROZGRZEWKA: (10 minut)

Praktycznie każda forma aktywności aerobowej. 
- Rowerek
- Bieżnia
- Ergometr wioślarski (angażuje najwięcej mięśni)
- Zwykły bieg czy skakanka

ETAP II - PRZYGOTOWANIE DO GŁÓWNEGO TRENINGU:
- piramida wstępująca lub zstępująca ( pompki i przysiady - max do 10 powtórzeń)


ETAP III - TRENING WŁAŚCIWY:

Składa się z 5 ćwiczeń objętych w jeden obwód. Po każdym ćwiczeniu odpoczywaj 10 sekund. Cały obwód powtórz:
- dla średnio-zaawansowanych 3 razy
- dla zaawansowanych 5 razy 

Pamiętaj! Wszystkie ćwiczenia wykonujesz na własną odpowiedzialność. Tylko Ty wiesz ile możesz znieść!

1. Uderzenia o ziemię
- potrzebny jest Ci worek (z piaskiem) lub 10 kg piłka lekarska
- unosimy worek nad głowę i ciskamy nim o ziemię
- 20 powtórzeń

2. Wspinanie
- potrzebna lina (ok. 5-7 metrów)
- po przywiązaniu liny do drzewa wspinamy się jak najszybciej na samą górę
- 5 powtórzeń w jak najszybszym tempie

3. Podciąganie kolan w zwisie
- potrzebne drążek lub mocna gałąź
- w zwisie podciągamy kolana do klatki piersiowej
- 20 powtórzeń


4. Przyciąganie liny
- potrzebna lina ( 10-15 metrów) i duży ciężar, może to być opona, kawał żelaza (15-20 kg)
- obwiąż oponę i przyciągnij ją do siebie
- 5 powtórzeń

5. Krokodylki
- to jest ostatnia rzecz jaką musisz zrobić w tym obwodzie
- włącz stoper na 1 minutę i daj z siebie wszystko



  Jeżeli wykonasz cały plan, to możesz być z Siebie dumny. Jeżeli jest za łatwy dodaj sobie ograniczenia czasowe do każdego ćwiczenia, gwarantuje, że wtedy się "zmęczysz".











Trening wzorowany jest na men's health z wprowadzonymi przeze mnie zmianami.

środa, 6 czerwca 2012

Jiu jitsu

     Kojarzony z aikido, często mylony z brazylijskim jiu-jitsu. Jeden z tych styli, które nie każe się nam bronić, a poprzez atak zniszczyć przeciwnika. Powszechnie stosowany styl w służbach mundurowych. Praktyczny i dla każdego!!

  Kolejny styl wywodzący się ze wschodu, a konkretnie z Japonii. Od samego początku stawiano na praktyczność technik, wyeliminowano takie pojęcie jak "zakazane techniki". Podobnie jak aikido wyznaje się zasadę "ustąp silniejszemu, pracuj na jego sile - energii". 

  Z technicznej strony w jiu jitsu wykorzystuje się: chwyty, duszenia, dźwignie, rzuty i szybkie uderzenia w punkty witalne. Ruchy są ograniczone do minimum, tak aby było jak najszybszy atak.  Dzięki temu każdy może praktykować ten styl. Nie potrzeba specyficznych predyspozycji fizycznych, wachlarz technik dostosowany jest do przecieęnego Kowalskiego. Wystarczy przyjść i zacząć trenować!



  Prostota technik znacznie zwiększa nasze szanse podczas obrony na ulicy. Blok, shocking z jednoczesnym przejściem do dźwigni, zakończony uderzeniem lub dźwignią, jest tym czego ludzie szukają w dzisiejszych czasach. O skuteczności tych technik mówi fakt, że każda służba mundurowa uczy się podstaw jiu-jitsu,       a szczególnie dźwigni transportowych. 

  Osobiście wykorzystuję z tego stylu dźwignie transportowe. Zastosowanie ich w walce daje mi ułamek sekundy na ogarniecie sytuacji wokół mnie. Mam czas na opanowanie sytuacji czy oczekiwanie na atak następnego przeciwnika. Przy okazji zastosowanie takich dźwigni jest przychylniej oceniane przez sąd niż użycie technik uderzeniowych. Wystarczy zatrzymać ruch w sferze bólu, nasz oponent nie będzie chciał kontynuować walki. Uderzenia natomiast mogą go tylko rozdrażnić i doprowadzić do mordobicia.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Priorytety

     Każdy z nas je ma. Dla jednych to rodzina, dla innych osiągnięcie celu bez względu na otaczający nas świat. Ludzie cały czas wyznaczają sobie priorytety i dążą do ich utrzymania. Co należy zrobić, gdy dochodzi do konfliktu interesów i stykają nam się dwa priorytety?


  Słowo priorytet w samo sobie mówi, że coś jest najważniejsze. Dla nas (ludzi ciągle poszerzających swoje horyzonty) z czasem pojawia się kilka priorytetów. Dla innych jest to sprzeczne. Dla mnie kiedyś też było, teraz jest inaczej. Zrozumiałem, że w moim życiu jest kilka rzeczy, które stawiam na tej samej, najwyższej półce. I nie mam zamiaru rezygnować z tego poglądu. Życie tworzy nam sytuacje w biegu, dlatego tak często nasze zaplanowane chwile umykają bezpowrotnie. Trzeba być gotowym na to poświęcenie i nauczyć się dokonywać wyborów. Wybierać, decydować i potrafić ponieść konsekwencje wyboru to jest to czego wielu ludzi się bardzo boi.

  Za przykład posłużę ja sam. Jak zauważyliście ostatni wpis był tydzień temu. Nie będę się tutaj usprawiedliwiał . Dokonałem wyboru i jestem z tego zadowolony. Oprócz trenowania sztuk walki zajmuje się jeszcze nurkowaniem, studiuję i rozwijam w innych dziedzinach (samorozwój - dzięki temu wiem, że nie ma stagnacji, a co za tym idzie nie cofam się). Otóż dokładnie tydzień temu zaczęły mi się zaliczenia na studiach. Musiałem trochę bardziej zaangażować się na treningach. Zajęć i nauki przybyło, a czas pozostał bez zmian (swoją drogą ósmy dzień tygodnia wielu ludziom by się przydał). Prowadzenie bloga stało się moim hobby (z początku robiłem to z przymusu) piszę to co wiem, czym się interesuję i wykonuje na co dzień, jednak jest to moja druga półka. Na pierwszej znajdują się tylko 3 rzeczy (wymienione powyżej). Miałem do wyboru napisać tekst na blogu i nie zaliczyć przedmiotu (oczywiście są drugie terminy, ale czy blog to sprawa niecierpiąca zwłoki?) lub nauczyć się porządnie na kolokwium, napisać je i odebrać wpis do karty zaliczeniowej (co dzisiaj zrobiłem). 

  Dzięki temu, że twardo stąpam wyznaczoną przez siebie samego drogą, uniknąłem komplikacji. Mam zdany przedmiot, a dzisiaj spokojnie mogę napisać notkę na blogu. Ktoś powie, że mogłem dawać krótkie wpisy/wstawki. Moja odpowiedź brzmi - nie lubię robić rzeczy na "odpierdziel". Spokojnie wybrałem priorytet i kontynuuję dalszą pracę według założeń.

   Wszystkich czytających mojego bloga serdecznie zachęcam do zastanowienia się co jest dla was najważniejsze. Następnie określenie priorytetów i celów i trzymanie się ich kurczowo. Dzięki temu będzie wam łatwiej podejmować decyzję i nie będziecie rozpaczać potem, że mogliście wziąć to zamiast tego. To bardzo ważne również w sztukach walki. Myślę, że tekst daje trochę do myślenia. Mam nadzieję, ze zmieni wasz tok myślenia.