Ponownie wracam do boksu, który w sumie od zawsze uważany jest za widowiskowy i emocjonujący sport. Każdy miłośnik tej dyscypliny uwielbia czyste trafienia pokazane w zwolnionym tempie. Natomiast nie trzeba być miłośnikiem tego sportu żeby żywić szacunek do mistrza uników. Bo przecież od trafiania ważniejsze jest unikanie.
Jest jedyny, najlepszy i nieuchwytny... Zawodnik, który sam ogłosił się najlepszym bokserem wszech czasów. Każdego krytykuje, siebie samego postrzega prawie jak Boga (przydomek Pretty boy). Wielu osobom się naraził, wielu chciałoby dać mu w pysk. Problem w tym, że nikt nie potrafi tego dokonać. Pięciokrotny tytuł mistrza świata i bilans walk 43-0 w tym 26 nokautów, robi ogromne wrażenie.
Floyd jest niedościgłym mistrzem defensywy. Szybki, zwinny, dobry technicznie i umiejący się zachować w trudnej sytuacji (grad ciosów przeciwnika) to krótki opis jego postawy. Nie raz doprowadzał bokserów do szaleństwa podczas walk na ringu. Unikając ich ciosów jakby były w slow motion. Refleks i wyczucie ruchów przeciwnika czyni go najlepszym z najlepszych w kategorii defensywa. Zdecydowanie i niezaprzeczalnie.
Ciesze się, że stworzyłem ranking najlepszych z najlepszych i każdego mistrza mogę podziwiać za jego indywidualność, jedną wybitną cechę. Gdybym zrobił sztywny ranking i napisał, że Floyd Mayweather Jr. to najlepszy bokser na świecie nie miałbym gdzie wsadzić Manniego Pacquiao (moim zdaniem najlepiej punktujący bokser naszych czasów). Miałbym dylemat i jednego z nich musiałbym pokrzywdzić nie nadając mu tego jakże zaszczytnego tytułu.
Więcej o PacManie w następnej części "Najlepszych z Najlepszych"
Na sam koniec film potwierdzający moje słowa z genialnie dopasowaną muzyką. Przypatrzcie się uważnie i pomyślcie ile % talentu, a ile % treningu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz