wtorek, 8 maja 2012

Kreatywność musi być !!!

     Tak jest, wszystko z czasem się nam nudzi. Monotonia to cichy zabójca, który powoli wykańcza nawet tych największych zapaleńców. Na całe szczęście wystarczy parę zmian  w treningu i każdy czuje jak dostaje niewyobrażalnego kopa w postaci motywacji, siły czy braku zmęczenia. Nie myśl jak zmienić trening, tylko to rób!



  Początkowo trening musi być prowadzony według ścisłych reguł. Szczególnie z grupą osób, które zaczynają ze sztukami walki. Ma to na celu usystematyzowanie w nich nawyków, skupienie się na każdym indywidualnie, a nie tylko na grupie jako całości (błędy nie poprawiane na początku, trudne są do oduczenia w późniejszym czasie). Trening według sztywnych norm ma również zastosowanie w nauce nowych umiejętności. Podstawy są bardzo ważne. Potem możemy niektóre rzeczy zmieniać, pomijać lub udoskonalać. Wszystko w swoim czasie.

  Co jednak w przypadku grupy zaawansowanej? Gdy widzimy, że coraz więcej osób nie odczuwa krzty zmęczenia (bo od roku robią tą samą ilość ćwiczeń, w tej samej kolejności). W głowie odliczają minuty, które upływają aby wyprzedzić intencje trenera (rozgrzewka, naciąg, przerwa, techniki, sparinigi i tak cały czas). Dla mnie to już znak ostateczny, że coś nie gra. Staram się nie dopuścić do takiej sytuacji. W miarę możliwości zmieniam tok treningu, dodaje nowe ćwiczenia, jedne wyrzucam i zastępuje je innymi, mieszam, tworze połączenia kilku w całość. Staram się wprowadzać kilka aspektów z innych sztuk walki, które poznaje przez swoją ciekawość (uważam, że jak ktoś decyduje się zostać trenerem to musi to kochać i cały czas pogłębiać swoją wiedzę, a nie tylko tkwić w jednym punkcie przez kilka lat i nic od siebie nie dawać "odbębniać treningi", poruszę ten temat w kolejnym poście), tworzę tak naprawdę coś nowego, indywidualnego. I najważniejsze obserwuje swoich podopiecznych, dostosowuje się w pewnym stopniu pod nich.

  To jednak nie wszystko co można zrobić z treningiem. Obecnie jest ładna pogoda, ciepło, dosyć sucho. Idealny moment na wprowadzenie treningu w terenie. Wyjście na błonia, do parku czy lasu są jak najbardziej wskazane. świeże powietrze naładuje ich baterie. Poćwiczą na naturalnym sprzęcie (drzewa, krzaki, kamienie, liny itd.) i co dla niektórych "dużych dzieci" może być atrakcyjne  będą mogli poczuć się jak się bawili w młodości (błoto, czołganie, wchodzenie na drzewa, skakanie nad wodą i inne). Praktycznie są same plusy takich treningów. Gwarantuję, że taki trening zostanie zapamiętany przez każdego i będą się dopytywać kiedy powtórka.

  Ostatnią moją propozycją są wyjazdy grupowe. Mam na myśli wypad w góry, gdzie możemy spokojnie przejść i zdobyć wspólnie kilka szczytów (integracja, być może przyjaźnie, nie zaniedbując przy tym kondycji) organizacja ogniska, nocnych podchodów czy gier terenowych (doskonale się sprawdzają sporty ekstremalne - w końcu kochamy adrenalinę). Dodatkowo w grę wchodzą rzeczy niezwiązane stricte ze sztukami walki. Na przykład - paintball. 


  Nie podałem tutaj wszystkich swoich pomysłów, bo nie o to mi chodzi. Chcę zwrócić uwagę, że treningi mają być ciekawe. Ten post ma was ukierunkować. Tylko wasza kreatywność stworzy z tego wspaniały trening, który będziecie długo wspominać przez kolejne lata. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz