poniedziałek, 4 czerwca 2012

Priorytety

     Każdy z nas je ma. Dla jednych to rodzina, dla innych osiągnięcie celu bez względu na otaczający nas świat. Ludzie cały czas wyznaczają sobie priorytety i dążą do ich utrzymania. Co należy zrobić, gdy dochodzi do konfliktu interesów i stykają nam się dwa priorytety?


  Słowo priorytet w samo sobie mówi, że coś jest najważniejsze. Dla nas (ludzi ciągle poszerzających swoje horyzonty) z czasem pojawia się kilka priorytetów. Dla innych jest to sprzeczne. Dla mnie kiedyś też było, teraz jest inaczej. Zrozumiałem, że w moim życiu jest kilka rzeczy, które stawiam na tej samej, najwyższej półce. I nie mam zamiaru rezygnować z tego poglądu. Życie tworzy nam sytuacje w biegu, dlatego tak często nasze zaplanowane chwile umykają bezpowrotnie. Trzeba być gotowym na to poświęcenie i nauczyć się dokonywać wyborów. Wybierać, decydować i potrafić ponieść konsekwencje wyboru to jest to czego wielu ludzi się bardzo boi.

  Za przykład posłużę ja sam. Jak zauważyliście ostatni wpis był tydzień temu. Nie będę się tutaj usprawiedliwiał . Dokonałem wyboru i jestem z tego zadowolony. Oprócz trenowania sztuk walki zajmuje się jeszcze nurkowaniem, studiuję i rozwijam w innych dziedzinach (samorozwój - dzięki temu wiem, że nie ma stagnacji, a co za tym idzie nie cofam się). Otóż dokładnie tydzień temu zaczęły mi się zaliczenia na studiach. Musiałem trochę bardziej zaangażować się na treningach. Zajęć i nauki przybyło, a czas pozostał bez zmian (swoją drogą ósmy dzień tygodnia wielu ludziom by się przydał). Prowadzenie bloga stało się moim hobby (z początku robiłem to z przymusu) piszę to co wiem, czym się interesuję i wykonuje na co dzień, jednak jest to moja druga półka. Na pierwszej znajdują się tylko 3 rzeczy (wymienione powyżej). Miałem do wyboru napisać tekst na blogu i nie zaliczyć przedmiotu (oczywiście są drugie terminy, ale czy blog to sprawa niecierpiąca zwłoki?) lub nauczyć się porządnie na kolokwium, napisać je i odebrać wpis do karty zaliczeniowej (co dzisiaj zrobiłem). 

  Dzięki temu, że twardo stąpam wyznaczoną przez siebie samego drogą, uniknąłem komplikacji. Mam zdany przedmiot, a dzisiaj spokojnie mogę napisać notkę na blogu. Ktoś powie, że mogłem dawać krótkie wpisy/wstawki. Moja odpowiedź brzmi - nie lubię robić rzeczy na "odpierdziel". Spokojnie wybrałem priorytet i kontynuuję dalszą pracę według założeń.

   Wszystkich czytających mojego bloga serdecznie zachęcam do zastanowienia się co jest dla was najważniejsze. Następnie określenie priorytetów i celów i trzymanie się ich kurczowo. Dzięki temu będzie wam łatwiej podejmować decyzję i nie będziecie rozpaczać potem, że mogliście wziąć to zamiast tego. To bardzo ważne również w sztukach walki. Myślę, że tekst daje trochę do myślenia. Mam nadzieję, ze zmieni wasz tok myślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz